Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, a właściwie nie wiadomo gdzie, była kraina rządzona przez okrutne króliki.
Polowanie na zające to częsty motyw marginaliów w rękopisach średniowiecznych. Zazwyczaj przedstawiano sceny ścigania zwierzyny przez myśliwych i psy gończe. Tym razem jednak zwierzyna bierze srogi odwet. Historyjka zaczyna się od królika strzelającym z łuku do psa myśliwskiego. Można pomyśleć, że ogary są wprost stworzone do tego, aby króliki strzelały do nich niczym myśliwy do kaczek.
rabbit-justice-11
Pies trafiony dwoma strzałami jest na tyle osłabiony, że zostaje pochwycony przez króliczą bandę i skrępowany.

rabbit-justice-21

Ale teraz okazuje się, że króliki wcale nie są myśliwymi. Są organem wymiaru sprawiedliwości, jakąś króliczą policją. Pies zostaje doprowadzony przed trybunał i osądzony.

rabbit-justice-31

Wyrok zapada szybko i jest bardzo surowy: śmierć przez powieszenie. Związany ogar jest przewożony pod szubienicę.

rabbit-justice-41

Biedny pies! Poniósł śmierć za to, że natura i społeczeństwo kazały mu gonić po polach króliki i zające.

rabbit-justice-51

A to jeszcze nie koniec jego nieszczęść.  Na odwrotnej stronie rękopisu jest jeszcze rysunek, na którym grób ogara i jego kości zbezczeszczone są przez innego psa.

rabbit-justice-61

Ta zagadkowa historyjka o okrutnych królikach ozdabia niezwykle poważną księgę – „Dekretały” Grzegorza IX. Wojowniczy ten papież – organizator wypraw krzyżowych i pogromów heretyków, w 1230 roku polecił zebrać prawa kanoniczne w jeden dokument, oparty na decyzjach soborowych i listach papieskich. „Dekretały” ogłoszono w 1234, a zawarte w nim prawa obowiązywały wiernych kościoła aż do 1918 roku. Co autor rysunków – anonimowy mnich, chciał powiedzieć o prawie i sprawiedliwości raczej się nie dowiemy. Daje nam za to duże pole do własnych opinii i interpretacji.
Egzemplarz „Dekretałów” z króliczymi rysunkami znajduje się w British Library.

Źródło: http://www.gotmedieval.com.