Czołem, bracia Rodacy, Wszechpolacy i inni jacy tacy. Słyszeliście o kurierze Janie Karskim? Uważacie go za patriotę i bohatera, tak? Słusznie… A wiecie, co Karski myślał o antysemitach i nacjonalistach, tych co uważają się za „prawdziwych” Polaków? Poczytajcie…

Wspominając (…) po wielu latach, Karski nie bez pewnego żalu dodawał: Tej „wojnie akademickiej” kibicowały nie tylko środowiska inteligenckie. Na łamach szczerze znienawidzonego przez moją formację „Wszechpolaka” publikował Stanisław Statkiewicz, przedstawiany jako robotnik z Pabianic. Miał on reprezentować lud roboczy w poparciu dla walki studentów o Polskę prawdziwych Polaków przeciwko „sanacyjnym zdrajcom i ich janczarom”, czyli i mnie jako jednemu z tych „janczarów”. Byłem już po studiach, kiedy jego wiersz, utrzymany w konwencji ody, o wymownym tytule „Akademikowi”, gloryfikował wszechpolską walkę o panowanie na uczelniach…
Nie zajęło wiele czasu, by wycinek tej poezji trafił na stół przyniesiony z profesorskiego gabinetu. Karski czytał ze sztucznym patosem, podkreślając swój dystans i obrzydzenie:

Długo, długo znicz płonął, tak płonął jak świeca

Na poddaszu w Krakowie, w Warszawie czy w Wilnie

Stolik trzeszczał kulawy, ziąb ciągnął od pieca.

Tyś się uczył lat tyle, tyle lat, tak pilnie.

W piersi jeno znicz płonął i oczy gorzały

Ból ci czaszkę rozsadzał, hej, myśli szalały…

Krzywda, zbrodnia w ojczyźnie, tyś łbem tłukł o ściany,

Jęczał głucho, jak wicher w skalistym wąwozie…

Naród drzemał zakuty przez Żydów w kajdany,

Tyś go budził, znicz płonął… Rozpaczy i grozie nie uległeś!

Tyś Polski całej krzywdzicieli siłą wepchnął do ghetta, od siebie oddzielił.

Ustaliłeś granice krwią zlane obficie:

Padł Wacławski w Wilnie, padł Wieśniak w Przytyku

Znicz w twej duszy poczęty, potężny jak życie

Zmienił Polski oblicze, Hej Akademiku!

Wielkiej Polski Rzeźbiarzu z uniwersytetów Wilna, Lwowa, Krakowa,

Hej cześć ci za ghetto!

On już wtedy bił pokłony za getto urządzane Żydom. Na razie ławkowe uczelniane… – konstatował gorzko Jan Karski. Objaśniał, że przywoływane w tekście nazwisko Stanisława Wieśniaka należało do chłopa, który zginął podczas zamieszek antyżydowskich w miejscowości Przytyk w maju 1936 roku. Sam nie brał w nich udziału. Został trafiony kulą wystrzeloną przez spanikowanego Żyda Szulima Leskę, któremu wcześniej tłum powybijał okna. Narodowcy uczynili Wieśniaka ofiarą „żydowskiej zbrodni z premedytacją” i bohaterem walki o polskość…

winieta_wszechpolak

Getto dla Żydów powstało w polskich uczelniach zanim pierwszy niemiecki żołnierz postawił stopę na naszej ziemi we wrześniu 1939. On tylko nadal mu niemiecki ordnung i doprowadził do perfekcji przemysłowe przetwórstwo ludzi.

Tekst pochodzi z biografii Jana Karskiego „Jedno życie. Tom 1: Madagaskar”

jedno-zycie