Pranie, sprzątanie, gotowanie i garów zmywanie… Takie ma być ponoć po wsze czasy życie „prawdziwej Żony i Matki”. Bo tradycja jest najważniejsza… Tej rzekomo odwiecznej tradycji bronił dwutygodnik „Mocarstwowa Polska” w kwietniu 1930 roku sposobem rymowanym…
03-mocarstwowapolska15-04-1930

Dziś to mocno już przebrzmiałe wyobrażenie roli kobiety w rodzinie z największą pasją promują polscy biskupi i waleczne damy katolickiej prawicy. damna_grasa_martie2009 Aż dziw bierze, ile te polityczne rotwailerki wkładają wysiłku, by przekonać publikę, że ich miejsce jest przy osmolonych garach i na brudnych podłogach. Ileż marnują czasu na sprzeczną z ich poglądami działalność publiczną, miast z pokorą i radością wrócić do swego naturalnego środowiska.

Anonimowy poeta grafoman sprzed lat uzyskał też nieoczekiwane wsparcie ze strony pewnej współczesnej „pisarki” (dziś mówi się: „blogerki”):

I tak sobie myślę, że ja naprawdę lubię zmywać gary. Bo mąż mnie kocha… więcej

I tak sobie myślę, że mąż kocha ją szczególnie namiętnie, gdy prasuje czule jego koszule…