To ci historia!

Blog historyczny, ciekawostki historyczne, sensacje

Wpisy z tagiem: rok 1912

gazeta_torun1912-57-0O akcji masowego odchodzenia od religii w Niemczech informowała Gazeta Toruńska 10 marca 1912 roku. Z dużym zadziwieniem, chociaż niczego zaskakującego w tym nie było. Wiara Niemców w Chrystusa od dawna miała w Polsce opinię płytkiej niczym przykościelna kałuża. Nasi rodacy mawiali przecież, że „polski most, niemiecki post i cygańskie nabożeństwo, wszystko to błazeństwo”.

Niemcy w rewanżu mogą rzeczywiście naśmiewać się z nie tylko z jakości polskich mostów, ale i stanu dróg w Rzeczpospolitej. Minione 100 lat właściwie niewiele tu zmieniło…

Uczciwość, lojalność i dyskrecja to w biznesie niezwykle cenne aktywa… Tym cenniejsze, że stosunkowo rzadkie. W starych, pożółkłych i pokrytych kurzem gazetach znaleźć można wiele notatek i ogłoszeń traktujących o etycznej stronie kontaktów handlowych. W łódzkim „Rozwoju” z 31 grudnia 1912 roku trafiamy na takie oto ciekawostki (pisownia i styl – oryginalne):

Niniejszym podaję do wiadomości osób interesowanych a w szczególności pp właścicieli domów w Łodzi i okolicy iż dotychczasowy mój siwy_ilus_rep_13-11-1938agent Jan Kolasiński (człowiek stary, siwy i trochę kulawy, mianujący się moim wspólnikiem i technikiem ubezpieczeń) z d. 25 listopada b. r. stał wydalonym, i niema prawa w moim imieniu przyjmowania Szacunków Ogniowych do ubezpieczeń Rządowych jak również inkasowania moich należności, gdyż za czynności Kolasińskiego, jak również za zobowiązania przez niego przyjęte i za sumy jemu wpłacone żadnej odpowiedzialności nie przyjmuję. Zaznaczając, iż sprawę za wykryte nielegalne czynności przeciwko Kolasińskiemu skieruję na drogę sądową.
Łódź d. 12 grudnia 1912 roku.
Technik ubezpieczeń Rządowych Bolesław F Grodzki, Brzezińska 42.

Zgodnie z zawiadomieniem mojem z dnia 23.12. 1912 r. jakie otrzymała firma warszawska H. Mage, iż zrywam z powyższą wszelkie stosunki handlowe, lecz dotąd firma Mage nie raczyła mi odpowiedzieć, przeto niniejszem ogłaszam, iż z powodu niesolidnego postąpienia ze mną, jako reprezentantem przez jednego spólników firmy. Wszelkie stosunki handlowe z dniem wysłania zawiadomienia zerwałem z firmą Mage. Kwit który został przezemnie wydany firmie Mage J. Maczewski jest nieważny i takowego płacić nie będę. Towar firma Mage może otrzymać z powrotem za potrąceniem kosztów jakie poniosłem. Łódź, dnia 31.12.1912 roku.
A. Kuźnicki

A komu we własnym biznesie noga się powinie,  wtedy szuka dobrej posady w poważnej instytucji. Nawet za łapówkę, jak ten multijęzykowy buchalter:

50 rubli i więcej, byle zaraz ofiaruję temu kto zobowiąże się wyszukać posadę w poważnej instytucyi lub w fabryce, do prowadzenia ksiąg biurowych lub innego zajęcia; znajomość języków: polski, rosyjski, niemiecki i buchalterya. Dyskrecya zapewniona. Oferty w admistracyi „Rozwoju” (sub „Dyskretny 5)”.

Bo zdobycie dobrej posady to inwestycja, która się opłaci:

rubli_3000

- Czemu szanowny brat dusisz tę kaczkę?
- Postrzeliłem ją niedawno na Bałkanach, widocznie proch trochę zwilgotniał, bo gdy ją wietrzyk bałkański owionął – odżyła.
- Jeżeli bratu wypadnie polować tam jeszcze, użyj mego prochu… po nim żadne stworzenie nie ożyje!…
["Rozwój"  - Łódź, wtorek, 31 grudnia 1912 roku]

Niedobita kaczka bośniacka odżyła jednak, pomimo bratniej cesarsko-królewskiej współpracy Austriaków i Madziarów. W 1914 roku  w Sarajewie nacjonaliści serbscy przeprowadzili słynny zamach. Zginął austro-węgierski następca tronu arcyksiążę Franciszek Ferdynand. Jak powszechnie wiadomo, stało się to bezpośrednią przyczyną wybuchu I wojny światowej. Jednak mało kto wie jak doszło do dramatycznych wydarzeń, które wstrząsnęły całą Europą.

W grudniu 1912 roku zakończyła się tzw. I wojna bałkańska, podczas której koalicja Grecji, Serbii, Bułgarii i Czarnogóry – znana jako Liga Bałkańska – pokonała słabnącą Turcję. I to była dobra okazja dla prasy, aby przypomnieć o legendarnym „bałkańskim kotle”. Podczas dwumiesięcznych walk wyparto Turków z większości terenów Imperium Osmańskiego, pozostawiając w ich rękach jedynie Stambuł. Ale za plecami walczących stron czaiły się mocarstwa, które uważały Bałkany za swoje życiowe strefy wpływów: Rosja i Austro-Węgry. Rząd cesarsko-królewski nie chciał, by państwa bałkańskie zbytnio wzmocniły się kosztem Turcji. Miał wobec nich zupełnie inne plany. Austro-Węgry dominowały ekonomicznie i politycznie na Bałkanach od wieków. Konkurowały tu w walce o ziemie i wpływy z Turcją i Rosją. W posiadaniu CK Monarchii w początkach XX wieku pozostawały ciągle słowiańskie kraje: Chorwacja i Słowenia oraz, mająca status terytorium okupowanego, ale należąca do Turcji, Bośnia. Natomiast Serbia, Czarnogóra, Bułgaria i Rumunia jeszcze w XIX wieku uzyskały niepodległość, po kilkusetletniej niewoli tureckiej.

Na żywot bośniackiej kaczki miała poważny wpływ serbska świnia. Otóż, w 1906 roku rozpoczęła się dziwna, tzw. „świńska wojna”.  Aby zmniejszyć swoją zależność od potężnego sąsiada, Serbia zaczęła szukać kontaktów handlowych z Francją i Bułgarią. Austro-Węgry w odwecie zamknęły wszelki import wieprzowiny, głównego towaru eksportowego Serbii. W tej sytuacji Serbowie ukierunkowali swoją sprzedaż na Francję. W konflikcie szczególna była pozycja Bośni: mimo, że była pod administracją austro-węgierską, pomagała Serbii w transporcie mięsa do Francji. Zemsta była sroga: w 1908  rząd CK postanowił zrobić porządek w Bośni i włączył ją do monarchii. Kaczka została ustrzelona, ale to jeszcze nie był jej koniec. Serbów opanowała antycesarska gorączka, prysły marzenia o włączeniu Bośni i Hercegowiny do planowanej Wielkiej Serbii, upadł projekt biznesu mięsnego z Francuzami. W bałkańskim kotle zawrzało. Jak skończył się sprawa bośniackiej kaczki, wiadomo – czterema latami ciężkiej wojny, która zdemolowała starą Europę.

Powered by WordPress Web Design by SRS Solutions © 2017 To ci historia! Design by SRS Solutions

  • RSS
  • Flaker
  • Twitter
  • Tumblr
  • Facebook
  • GoldenLine
  • Nasza Klasa
  • Wykop